Po miesięcznej przerwie wracam na treningi – pod oko nauczyciela
… niestety zajęcia podrożały 10 zł, a ja akurat od tego roku chciałem w poniedziałki zostawać dłużej na dodatkowych godzinach, na których ma być Xin Jia (czyt. śiń dzia). Tak też będzie – trzeba z czegoś zrezygnować na korzyść równowagi energetycznej
Wcześniej co prawda deklarowałem , że pochodzę na zastosowania Taiji w samoobronie ale póki co interesuje mnie Xin Jia. Chciałbym i tu i tu ale 3 godziny w poniedziałek i 3 w środę mogłyby mnie wykończyć tak, że we wtorek i czwartek byłbym wypluty.
Mam nadzieję, że kondycja dopisze (i pamięć), bo zrobiłem sobie długą przerwę wakacyjną… wstyd przyznać ale coś mi się miesza kolejność ruchów. Mam nadzieję też, że nogi znowu nie będą jak z galarety (tak się dzieje gdy mam przerwę dłuższą niż 1,5 tygodnia). Acha, no i przez ostatni miesiąc leczę zatoki ( i zęby ) – żeby tylko osłabienie organizmu nie wpłynęło na moją jutrzejszą formę…
Od początku wakacji planujemy też z Kasią wybrać się na kurs tańca. O ile nie będzie za drogo to być może od końca września będę przemykał się po parkiecie. Robię to głównie dla Kasi, bo wiem, że bardzo chciała nauczyć się tańczyć ( dla siebie też, bo muszę się przyznać, że kiepski ze mnie tancerz…a poza tym koordynacja, równowaga w tańcu może zadziałać pozytywnie na moje taiji
)



