ale tym, którzy potrafią w porę je dostrzegać i interpretować. Raz olane mniejsze problemy dają o sobie znać po raz kolejny w większej sile. Tak jak niezabezpieczona porządnie korozja w samochodzie przemieni się w końcu w dziurę.
Ja odczułem coś podobnego na własnej skórze kiedy to padł mi dysk na domowym serwerze. Raz już miało to miejsce (I/O error) i zignorowałem problem odkładając na potem, bo po restarcie system normalnie się obudził. Tym razem padł na dłużej i już myślałem, że straciłem całą swoją pracę, projekt który realizowałem przez kilka miesięcy.
Udało się w końcu odpalić dysk ale nie wiem jak długo pociągnie. Na szczęście nowe dyski do pecetów to nie tak duży wydatek jak kiedyś. Zaopatrzę się w jakiś wkrótce.
Ostatnio życie daje mi mocno w kość z różnych stron ale mam wrażenie, że to wynik mojego podejścia do życia, opieszałości, lenistwa i paru innych negatywnych cech, o których wolę nie pisać. To one doprowadziły mnie do złych wyborów życiowych, może nawet trudności w związku, o których wspominałem wcześniej.
Może wrócę do regularnego medytowania, bo kiedyś bardziej panowałem nad emocjami.
Po krótkim odpoczynku na blogasa wracam dalej do pracy.
Zabezpieczę jeszcze tylko świeży backup.



