Zajęcia lipcowe odbywają się w WPKiW w Chorzowie, w Rosarium, w jednym z piękniejszych miejsc parku z kwiatami (różami), idealnie przystrzyżoną golfową trawką na wielkich polanach.
W poniedziałek (2 lipca) było na treningu kilka osób (około 10), tym razem tylko (wyjątkowo) z inst. Adamem.
Jako że przez cały dzień było bezwietrznie i parno, pod wieczór pogoda zgotowała porządną burzę. Zaraz po rozgrzewce, wykonując pierwsze ruchy formy Lao Jia czując coraz silniejsze podmuchy wiatru… obserwując grzmoty i ołowiane chmury przetaczające się po niebie doznawałem czegoś na miarę (pisząc delikatnie) emocjonalnej satysfakcji
Przez ponad 1,5 godziny treningu czułem się niesamowicie usatysfakcjonowany i spełniony w tym co robiłem. Odczucia mistyczne
… Ostatnie pół godziny treningu to Lao Jia w deszczu – tego jeszcze nie robiłem ale było warto!
Jak się po powrocie okazało, ta sama burza kompletnie zalała wcześniej Wrocław.